Dzisiaj wpis w tematyce inwestycyjnej. Przeczytaj chociażby po to, żeby skorzystać z naszych doświadczeń.
Dużo mówi się ostatnio o inflacji. Jeśli masz oszczędności, czy wiesz co to dla Ciebie znaczy? Tak dokładnie oznacza to, że w ciągu ostatniego roku „niewidzialna ręka” zabrała z tej kwoty kilkanaście procent. Czy to w porządku, żeby ktoś pozbawiał Cię tego, na co ciężko pracowałeś?
Kilka lat temu zaczęłam obserwować ludzi mądrzejszych i bardziej doświadczonych ode mnie. Zauważyłam, że ich sposobem na ochronę przed inflacją są nieruchomości. Zobacz, co dzieje się z cenami. Inflacja szaleje, ale ceny mieszkań też rosną. Czyli właściciele mieszkań nie tylko nie tracą, a zyskują na wzroście cen nieruchomości, nawet jeśli te stoją puste.

A gdyby tak wynająć mieszkania w bezpiecznym modelu, dającym bardzo duży zwrot w ciągu roku?
Pomyśl… masz 500.000zł i trzy warianty.
1. Trzymasz pieniądze na koncie i za rok, przy kilkunastoprocentowej inflacji, realna wartość Twoich oszczędności to może 420.000-450.000zł. Oprocentowanie lokat jest tak małe, że chyba nie warto o nim wspominać…
2. Kupujesz mieszkanie. Ceny mieszkań rosną, według danych z portalu Otodom wzrost cen w styczniu 2022 w stosunku do stycznia 2021 wyniósł w Polsce 13,90%, a wśród mieszkań do 40m2- ponad 16,50%. Czyli wzrost cen mieszkań całkowicie niweluje inflację. Mając mieszkanie za 500.000zł za rok będzie ono warte ok. 570.000zł, czyli ochroni realną wartość. Nawet jeśli nie wynajmiesz mieszkania, już wygrałeś.

